Magda

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.:: WSPOMNIENIA,  WIERSZE, PRZEMYŚLENIA ::.

 

,,Bywają wielkie zbrodnie na świecie, 

ale chyba największą jest zabić miłość" 

- Bolesław Prus

 

... moje wiersze ...

 

Samotność 

Stojąc obok ciebie

 gdy płakałam jak dziecko bezsilna

- prosiłam zostań, nie odchodź,

lecz głos mój w nicość podążał.

Tak blisko a zrazu tak mi daleki

wyciągnąć rękę by się zdało,

lecz znikasz gdy próbę powezmę.

Nie odchodź - z ust prośba ostatnia.

Wzrok twój taki zimny,

gdzie ogień, który w oczach płonął?

Twe dłonie tak surowe,

gdzie ich czułość się podziała?

Jesienny, deszczowy dzień.

Stoimy naprzeciw siebie, zupełnie obcy...

Pomiędzy nami mur, 

który wybudowałam własnymi rękami.

 Daremnie zburzyć próbuję...

A jednak wyciągam rękę, zbliżam

ku twej dłoni - na próżno - dosięgnąć nie mogę.

Mój wstyd, mój ból, twa ufność utracona...

Wzrok mój spuszczony, nic nie mówisz.

Tak - jesteś lepszy ode mnie

tyle chciałabym rzec, lecz usta milczą,

 jak się obronić, jak czas cofnąć?

 Odchodzisz, ja pośrodku cmentarza,

 sama ze sobą - towarzysz nie do zniesienia...

 Nieopodal nad grobem - kobieta zmęczona.

       I ją opuszczono....

          samotność - cena za życie          

 19 IX 2004

 

Złota klatka

Ciągle płaczę. Nie potrafię się jeszcze pogodzić  z tym,
że wakacje to już rozdział zamknięty. Gdzieś w środku
czuję potworne rwanie, nieopisany ból, czasem nie mogę
nawet złapać oddechu. To serce...
Serce, które wyrywa się z piersi, osamotnione, obce.
Ono nie jest już moje. Zamknęłam je w złotej klatce.
Stało się sługą moich marzeń i ambicji. Choć teraz się
wyrywa, to ma świadomość, że jest bezsilne. A najgorsze jest
to, że z czasem samo stanie się obojętne. 

Znikną wspomnienia, nadejdzie nowy czas, otworzy się nowy rozdział.
NIE NIE NIE
-niemy krzyk - umysł kłóci się we mnie z sercem.
Tak nie będzie, tak nie może być. Nigdy nie zapomnę, bo wiem, że gdzieś tam, są serca,

o których nie wolno mi zapomnieć. Serca, które wyryły swoje inicjały na moim.
BĘDĘ SILNA
Dlaczego jest mi tak ciężko?
   BĘDZIE DOBRZE
   Po moich policzkach spływa bezsilność.
Czy umysł zawsze musi zwyciężać?
Dlaczego serce może być tylko jego
sługą?
Czy tak lepiej?

Strój kąpielowy

Mój strój kąpielowy
wypłukałam z niego dziś
resztkę wakacji
wypłukałam 
zapach słońca
blask wody
odgłos opalenizny
wypłukałam
teraz
pachnie mydłem
jest wolny od wspomnień
tylko plamy na 
moim sercu nie chcą
zejść
i wciąż opierają się
kąpielom z łez

Egzystencja


w każdej sekundzie
umieram
w każdej sekundzie
rodzę się
i wciąż zazdroszczę tej,
która wczoraj była
....mną
nieszczęśliwa
sekunda
radości
zły
moment 
dobra
nierozważna 
chwila
roztropności
bezpowrotna
umarła razem ze mną
KIMŻE WIĘC JESTEM?

Pustka

Gdyby łzę można było oddać słowem, 
gdyby strach można było wyryć na kartkach...

czasem chciałabym zasnąć 

i przespać pewne momenty życia.
Pustka... wypaliłam się... chyba już nic
nie napiszę... ból, którego nie da się opisać,
żaden lek, nawet pisanie nie pomoże.
Boję się co będzie jutro...

***

Każda łza spływająca po policzku
krzyczy Twoje imię, wypala się boleśnie na skórze,
z każdą kolejną wypływa cały mój ból,
ulatuje me uczucie...
tak Cię kocham - modlę się abym
pewnego dnia nic już nie czuła

***

Czy chwila szczęścia może załatać cały żal?
Czy mogę rozkazać sercu?
Czy miłość może przynieść więcej bólu niż radości?
Serce - największy wróg

T****
Tak bym Cię przytulić chciała...
Choć wiem, żeś dla mnie umarł.
Zamykam umysł przed Tobą na cztery spusty,
lecz wchodzisz tylnymi drzwiami.
Idź precz z mej pamięci, ukochany....
Bólem mym jesteś jedynie.
Przez Ciebie nie mam już spokoju,
a życie jedynie marnym okruchem się wydaje.
Ileż bym dała, bym cofnąć czas umiała.
Nigdy Cię nie poznać. 
Utracić chwile szczęścia z Tobą,
ale zatrzeć też cały ból Twymi czynami spowodowany.
Idź precz - powtarzam po stokroć.

Czemu nie słuchasz?
I tylko wciąż z uśmiechem
spoglądasz na mnie z kawałka kartki,
z przeszłości, z chwili zatrzymanej na papierze.

Idź precz - błagam. Już nie mam siły.
Chcę żyć normalnie,
a bez Ciebie nie umiem...

MIŚ

Mój miś... pluszowy kochany
WYPCHANY
milutki mięciutki
BEZ SERCA

Nie patrz tak na mnie...
wiem wiem - przecież każdej 
nocy szeptałeś mi do ucha
a ja Ci odpowiadałam,
że już go nie kocham...

Nie patrz tak na mnie.
Ty jesteś wypchany,
ale przyrzekam przyrzekam
będę jak Ty.

Tylko jeszcze nie dziś
jeszcze nie umiem

Nie patrz tak na mnie!
Po prostu przytul się 
i choć ty - jak kiedyś on
- powiedz że kochasz...

Ostatnie słowo serca

 

Już nie pamiętasz wieczorów razem spędzonych, już nie pamiętasz tego zimowego poranka 

w parku, kiedy wsłuchani w śpiew ptaków, oślepieni blaskiem słońca, wplataliśmy swe dłonie, serce do serca, usta do ust. Tak szczęśliwi wtedy... i tylko złowieszcza rzeka, przepływająca obok krzyczała rozrywając błogą tę chwilę - krzyczała: Tak jak ja płynę tak i czas płynie, jak rzeka jest życie, tak więc i wasza miłość przeminie. O nie rzeko! Nie tak łatwo zapomnieć sercu kobiety, mimo,
że ciągłym jest więźniem rozumu - upartym i hardym też buntownikiem. Serce walczy, tak długi już czas... Jest lek jeden na miłość tę beznadziejną. Ty kochany. Ciosu od Ciebie nie przeżyję. Dopóki ty walczyć będziesz - i ja mężnie będę. Jednak gdy się poddasz, gdy inne serce posiężesz - me bezużyteczne pozostanie, hańba je zabije. - Konaj więc mój więźniu, nie rozum Cię zabił, ale serce na które tak czekałeś, a o Tobie zapomniało. I po co te łzy i po co te nieprzespane noce? Na darmo to wszystko - jużeś niczym... Twa miłość zdeptana, ukochane serce mężczyzny szybko o Tobie zapomniało , dla innego już bije... nie dla Ciebie! -rozum w duszy krzyczy 

-A więc wygrałeś... wygrałeś...- serce milczy

C.D.N. ...

 

Jedyną stałą rzeczą w życiu  jest zmiana. 

Ludzie odchodzą lub przestają nas kochać.
Ten, kto ogląda się wciąż w przeszłość,
nie zauważy nigdy radości płynącej
z teraźniejszości.

 

 

 

 

 

 

 

 

Księga gości

 

 

Powiedzonka znajomych

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

aktualizacja strony - czerwiec 2005

© M@rcin ®